Recenzja filmu „Chłopiec w pasiastej piżamie”

Przyjaźń, która nie miała prawa się narodzić. Okrutny świat widziany oczami dziecka. Dramatyczna historia z czasów II wojny światowej ukazana zupełnie z innej strony. A naszym przewodnikiem jest mały chłopiec, który musiał bardzo szybko dorosnąć.

Wzruszająca historia ośmioletniego Bruna który wraz z siostrą i rodzicami przeprowadza się z pięknego domuw centrum Berlina na wieś gdyż jego ojciec zostaje przeniesiony do nowej pracy. Jako niemiecki oficer ma nadzorować „obóz pracy”. Rodzina Bruna, niewtajemniczona w to czym zajmuje się głowa rodziny, wkrótce pozna przerażającą prawdę.

Pewnego razu chłopiec wymyka się z domu aby poznać okolicę. Podczas jednej z wycieczek spotyka za kolczastym płotem swojego rówieśnika o imieniu Szmul.

Tak oto zaczyna się ciekawa , wzruszająca i pełna przygód przyjaźń ,która tak naprawdę w ówczesnych czasach nie powinna się zdarzyć.

Podczas 2 wojny światowej w czasach Holocaustu społeczeństwo często ogłupione propagandą nie miało pojęcia jak wygląda życie w ‚obozach pracy’. Film pokazuje nam jedną z takich rodzin. Prawda z jaką przyjdzie się zmierzyć wszystkim bohaterom okaże się tragiczna.

Wspaniała rola Asy Butterfielda i Jacka Scanlona – chłopcy są niewiarygodnie prawdziwi oraz profesionalni.Do tego dochodzi świetna scenografia i zdjęcia oddające ducha tamtych lat, a także muzyka Hornera, która dopełnia obraz.

Film podobał mi się bardzo! Moja ocena to 9/10. Serdecznie polecam : ).

 

7347382.3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *