Proste, a w swojej prostocie tak bardzo piękne. (Tom Odell & Birdy)

Blaski fleszy, nieziemskie układy taneczne, dziwaczne stroje i tony brokatu. Właśnie tak świat widzi scenę muzyki popularnej, która coraz częściej jest nazywana po prostu show-biznesem, ponieważ raz po raz, na myśl o danej piosenkarce, czy wokaliście na myśl przychodzą nam jego, lub jej wybryki. Kontrowersyjni artyści opanowują cały świat.

Lady Gaga

(Lady Gaga – mat. promocyjne)

Każdy z Nich chciałby zaoferować słuchaczowi ‚coś’ zupełnie nowego, innego lub nawet lepszego. Wszyscy w jakiś sposób chcą się wyróżniać, aby w natłoku twórców zostać zauważonym i dostrzeżonym. Nie zawsze odznaczają się talentem, coraz częściej to raczej dobry pomysł na siebie i znajomości, a nie umiejętności, grają pierwsze skrzypce w ich karierze. Oczywiście część z nich to prawdziwi geniusze, jak chociażby wszystkim już znana Lady Gaga, czyli objawienie ostatnich lat, ale reszta wykonawców już niekoniecznie nimi jest. Pojawia się pytanie czy w dzisiejszym świecie na arenie muzyki jest miejsce dla kogoś zwyczajnego? I czy taka postać zostanie w chociaż najmniejszym stopniu dostrzeżona w gronie pozostałych gwiazd?

Tylko co złego jest w normalności? Normalny to na pewno nie gorszy, bo przecież każdy z nas jest wyjątkowy na swój osobisty sposób. Nieliczni z nas mają też ogromne pokłady predyspozycji muzycznych. Potrafią stworzyć ballady, które zapadają w naszą pamięć niczym najlepsze wspomnienia. Właśnie tym odznacza się brytyjski wokalista i kompozytor, Tom Odell,a tę samą głębię i wrażliwość posiada młodziutka, bo zaledwie 17-letnia Jasmine van den Bogaerde, znana jako Birdy. Żadne z nich nie potrzebowało promowania się poprzez bezsensowne skandale, wymyślne ubrania, czy inne absurdalne pomysły. Jedyne co mają to talent i to bardzo imponujący.

odell_2432552b

(Tom Odell / mat. promocyjne)

Tom Odell, nowe odkrycie w Wielkiej Brytanii (zaraz po Edwardzie Sheeranie), która jak widać, a może raczej słychać, potrafi znaleźć ludzi z potencjałem i pomysłem. Odell to 23-letni artysta z wielkimi możliwościami i doborowymi predyspozycjami. Jego debiutancka płyta została wydana całkiem niedawno, bo w czerwcu bieżącego roku. Została w wyśmienity sposób przyjęta wśród odbiorców i absolutnie nie zaginęła w morzu debiutanckich albumów. „Long Way Down”, bo taki tytuł nosi pierwszy dorobek artystyczny Tom’a zawiera balladę „Another Love”,która jest jedną z najromantyczniejszych jakie było mi dane usłyszeć, ale nie ocieka lukrem, jak większość tego typu piosenek.

Zdecydowanie największym plusem muzyki, którą tworzy ten młody artysta jest brak ckliwości i przesłodzenia w utworach, za czym absolutnie nie przepadam. Jego dzieła nie są napisane wprost i banalnie, w pewien sposób każdy może je zrozumieć po swojemu. Nie ma określonych przekazów i przesłań.

Elementem, który lubię w tym wykonawcy jest właśnie ta zwyczajność, której temat poruszałam już wcześniej. W większości teledysków, Odell siedzi przy fortepianie i po prostu śpiewa, ale w sposób tak emocjonalny i niewyrażalny, że aż trudno oderwać od Niego wzrok. Nie znam zdania innych na ten temat, ale osobiście uwielbiam ludzi, którzy tym co robią potrafią przekazać uczucia i swoje osobiste myśli. To dla mnie bardzo ważne, by znaleźć się w pewien sposób w „skórze” danego artysty. Tak właśnie dzieje się w przypadku Toma, każdy może rozumieć to inaczej, ale wrażenie pozostaje takie samo. Gorąco polecam postać tego młodego mężczyzny, nie tylko dla „Another Love”, ale też dla kolejnych dziewięciu kompozycji.

Birdy

(Birdy / mat. promocyjne)

Natomiast Birdy odkryłam kilka miesięcy temu. Dziewczyna zaczęła swoją przygodę z muzyką już w wieku 8 lat. Jej pierwszą płytą był zaśpiewany perfekcyjnie zbiór coverów , który nagrała mając 14 lat. W mojej opinii, jest ona niezwykle dojrzała, jak na tak młodą osobę, co genialne słychać w Jej twórczości. Gdy pierwszy raz było mi dane usłyszeć utwór w jej wykonaniu pt. „Skinny Love” chciałam, aby nigdy się nie skończył, aby te 3 minuty i 34 sekundy trwały co najmniej kilka godzin. Nagle wszystko staje w miejscu, jest czas na refleksję. Nagle wszystko wydaje się takie odległe. Jesteśmy sam na sam z dźwiękami pianina i głosem niezwykłej dziewczyny. Czego chcieć więcej? Jest po prostu idealnie.

Na pierwszej płycie Jasmine takich idealnych połączeń mamy mnóstwo, ponieważ jest nim każda z piosenek, choć właściwie nie wiem czy to odpowiednie słowo. W jakiś sposób jej muzykę, bardziej opisuje słowo „utwór”. Brzmi to o wiele lepiej w tym przypadku, dostojnie i zdecydowanie w inny sposób opisuje jej pracę, można by powiedzieć, że z pewnym szacunkiem. Co jeszcze urzekło mnie w tej wokalistce? Właściwie każdy utwór na płycie Birdy przekonuje nas do niej coraz bardziej i nie jest ważne czy to kolejny cover, czy też jej autorskie dzieło takie jak „Without a World„. Poza tymi dwiema pozycjami na płycie mamy jeszcze dziewięć wyśmienitych coverów, które oczywiście są godne odsłuchania, w oczekiwaniu na pierwszą w pełni autorską płytę, która już 23 września pojawi się w polskich sklepach muzycznych. Postać Birdy na pewno jest godna zapamiętania, bo z pewnością jeszcze wiele razy usłyszymy o tej wrażliwej i niesłychanie utalentowanej dziewczynie.

Osobiście jestem bardzo zadowolona z moich ostatnich odkryć muzycznych, chociaż oczywiście nie każdemu przypadną one do gustu tak bardzo jak mnie samej. Można odnieść też wrażenie melancholii i znudzenia, bo takie były moje pierwotne myśli, gdy ktoś mówił, że słucha piosenek właśnie takiego typu jak utwory Toma Odella i Birdy. Może czasem jednak warto poza muzyką która ma nas pobudzić i rozweselić, posłuchać też takiej, która da nam chociaż kilka minut do namysłu. By zamiast banalnych tekstów, które przesyłają czasem piosenki topowych wykonawców uchwycić ‚coś’ co może wywrzeć na nas piorunujące wrażenie. ‚Coś’ co wcale nie musi być kontrowersyjne i „świecące”, może właśnie czasem bardziej zrozumiemy dzieło bardziej „zwyczajne” i proste, a w swojej prostocie niezwykle piękne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *