Saga Szeptem

Czasem zdarza się miłość nie z tego świata. Naprawdę nie z tego świata… Patch jest tajemniczy i zabójczo przystojny. Nic dziwnego, że szesnastoletnia Nora uległa jego urokowi. Niemal natychmiast w jej życiu zaczęły dziać się rzeczy, których nie da się wytłumaczyć. Chyba że… Chyba że ktoś wie, że znalazł się w samym środku bitwy. Bitwy, którą od wieków toczą Upadli z Nieśmiertelnymi. O Twoje życie. Ale cicho sza… Są tajemnice, o których mówi się tylko szeptem. 

ChomikImage

 

Intrygujący opis oraz fenomenalna oprawka książki zachęcają do przeczytania tej niezwykłej sagi. Powieść wciąga już od pierwszych stron. W bestsellerze pt. „Szeptem” poznajemy Norę – zwykłą dziewczynę z problemami przeciętnej nastolatki. Niespodziewanie w jej życiu pojawia się tajemniczy i nieziemsko przystojny chłopak imieniem Patch, który jak się później okazuje jest Upadłym Aniołem. Początkowo Nora nie pała zbytnim entuzjazmem do nowego kolegi z klasy. Jednak po pewnym czasie zauważa, że przyciąga ich do siebie niewidzialna nić. Znajomość z tajemniczym Patchem sprowadza na główną bohaterkę wiele kłopotów. Ktoś czyha na jej życie i próbuje ją zabić. „Szeptem” to na pozór zwyczajna opowieść o miłości pomiędzy Upadłym Aniołem, a zwykłą dziewczyną.

W drugiej części sagi zatytułowanej „Crescendo”, w dalszym ciągu śledzimy losy Nory i Patcha, który w tej części awansował na jej anioła stróża. Nieoczekiwanie wszystko się zmienia. Chłopak odsuwa się od dziewczyny i nie wiadomo dlaczego, zaczyna spędzać dużo czasu z największym wrogiem Nory – Marcie Millar, która od najmłodszych lat upokarzała ją na każdym kroku. Jak by tego było mało, na światło dzienne wychodzą nowe okoliczności w związku ze śmiercią ojca dziewczyny. O ile w „Szeptem” śledzimy uniesienia miłosne Nory i Patcha, tak w „Crescendo” relacje pomiędzy zakochanymi ulegają zmianie.

W trzeciej części o tytule „Cisza”, Nora budzi się na cmentarzu i nie pamięta wydarzeń z ostatnich kilku miesięcy. Nie wie, co się z nią działo i gdzie była przez te wszystkie dni. Nie pamięta swojego ukochanego. Czuje w sercu pustkę. Nawiedzają ją dziwne sny i tajemnicze wizje. Tymczasem Patch robi wszystko aby chronić Norę i zawiera pakt z jej oprawcami. W tej części sagi częściej pojawia się postać Scotta (przyjaciel Nory z dzieciństwa) niż Upadłego Anioła.

W ostatniej części „Finale” Nora i Patch muszą ukrywać swój związek, bo już niedługo ma rozpocząć się wojna pomiędzy Upadłymi a Nefilami, których przywódcą jest Nora. Dziewczyna musi udowodnić swoim poddanym, że mogą jej zaufać. W ostatniej części śledzimy przede wszystkim przygotowania do wielkiej wojny, do której Patch i Nora nie chcą doprowadzić. Jednak złożona przysięga zobowiązuje ją do wyszkolenia armii Nefilów do nadchodzącego wraz z cheszwanem starcia. W „Finale” wychodzą na jaw mroczne tajemnice. Przyjaciele stali się wrogami, a wrogowie przyjaciółmi… Jak mówi sam tytuł, jest to już niestety koniec historii Nory i Patcha. Niestety, bo to naprawdę świetny bestseller, który wsysa czytelnika w świat Nory od pierwszych stron.

Całą saga „Szeptem” jest utrzymana w takiej samej tonacji. Chociaż ostatnia część nieco odstaje od pozostałych. Brakuje w „Finale” momentów pomiędzy Norą i Patchem, ich zabawnej wymiany zdań, której w pierwszych trzech częściach jest mnóstwo. Ogólnie w całej sadze jest dużo akcji, tajemnic, niewyjaśnionych zagadek oraz humoru. Każdy rozdział w książce jest niedomknięty, tak samo jak i poszczególne części sagi. Czytamy w napięciu co będzie dalej. W powieści Beccy nic nie jest pewne, nie da się przewidzieć, co wydarzy się dalej, dlatego też wychodzące na jaw sprawy mogą wydawać się dla czytelnika szokujące. Ponadto Becca pisze prostym i zrozumiałym językiem. Czytając historie Nory i Patcha wchodzimy w ich magiczny świat, utożsamiamy się z bohaterami, cieszymy się wraz z nimi, smucimy i komentujemy ich wybory, które nie są łatwe. To wszystko sprawia, że czytelnik chce pochłonąć książkę w całości.

Podsumowując całą sagę, uważam, iż powieść Beccy jest o niebo lepsza od powieści Stepheny Mayer. Chociaż przeciwnicy książki uważają, że „Szeptem” jest łudząco podobna do „Zmierzchu”. Jednak ja się z tym nie zgadzam. Powieść o aniołach bardzo różni się od powieści o wampirach. Nie żałuję ani jednej chwili spędzonej z tą sagą w ręce. Myślę, że za jakiś czas znów sięgnę po nią i przeniosę się do świata Nory. Wracając do rzeczy, całą sagę „Szeptem” oceniam 9/10. Polecam tę książkę każdemu, niezależnie od wieku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *