recenzja filmu „Zakochana Jane”

Film „Zakochana Jane” w reżyserii Juliana Jarrolda opowiada historię młodej i ciekawej świata początkującej pisarki – Jane Austen, autorki „Dumy i uprzedzenia”.

99189.1

 

Jane, wbrew ogólnym normom panującym w XIX wieku pragnie być wykształcona i realizować się w swojej pasji. Mimo szczerych chęci jej rodziców- podpartych zwyczajną chciwością- Jane jest sceptycznie nastawiona co do jej rychłego zamążpójścia za bajecznie bogatego pana Wisleya.

Jej wahanie pogłębia się, kiedy poznaje przystojnego i aroganckiego Irlandczyka- Toma Lefroya. Pomimo początkowej niechęci, główna bohaterka szybko przekonuje się do Lefroya i odrzuca oświadczyny pana Wisleya. Po pewnym czasie odkrywa, że młody Irlandczyk jest kompletnym bankrutem, a małżeństwo z nim nie gwarantuje jej żadnej przyszłości. Jane bardzo mocno przeżywa wewnętrzne rozterki między prawdziwą miłością a rozsądkiem.

Moim zdaniem film totalnie zachwycający i bardzo dobrze wyreżyserowany. Oglądając go, przeniosłam się całym sercem do XIX wiecznej Anglii. Niesamowicie wciągający. W rolę angielskiej pisarki wcieliła się genialna Anne Hathaway, a James McAvoy idealnie wpasował się w rolę tajemniczego Toma Lefroya.

Filmowa wersja biografii Jane Austen przekonała mnie w zupełności o tym, że autorka „Dumy i uprzedzenia” inspirowała się własnymi przeżyciami w swojej twórczości. Za scenariusz filmu odpowiada Sarah William oraz Kevin Hood, a świetne ujęcia zawdzięczamy Eigilowi Bryldowi. Film tak dobry, że aż ciężko uwierzyć. Polecam każdemu, kto posiada zdolności do wzruszeń. Gwarantuję, że ich nie zabraknie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *