Brandy we współczesnej modzie

W Polsce rynek mody rozwija się z każdym rokiem. Powoli kształtuje się w nas świadomość tego co na siebie zakładamy, skąd pochodzą nasze ubrania czy z czego są „zrobione”. To jak wyglądamy odgrywa  istotną rolę w XXI w.

Supreme-Kate-Moss-Paris-2012-iLK-ilkflottante

Moda stała się modna. Nie tylko ta kreowana przez największe domy mody czy najlepsze tytuły wydawnicze na świecie. Jesteśmy młodzi, poszukujemy cały czas czegoś nowego i potrzebujemy zmian. Coraz większą rolę odgrywają powstałe u schyłku  XX w.  brandy stworzone z myślą o młodym pokoleniu. Są alternatywą dla ogólnodostępnych sieciówek i powoli stają się dla nich zagrożeniem. Ich asortyment bywa różny – od bluz, po legginsy, na czapkach kończąc.

Na pewno wszyscy znają markę która założona w 1966r. przez Paula Van Dorena, na początku  sprzedawała 12 par butów tygodniowo. Vans – bo o nim mowa, wiedzie prym wśród nastolatków na całym świecie. Buty, które w latach 70 nosili tylko skejci, uwielbiając ich ‘’lepiące się do desek podeszwy’’ i unikalny dizajn, przetrwały do dziś. Popyt wzrastał, a firma otwierała coraz to więcej nowych sklepów, również poza granicami Ameryki. Przeznaczone wcześniej dla jednej, określonej grupy  teraz noszone są przez wszystkich. Przykład tej firmy pokazuje że moda zaczęła czerpać z różnych stylów i dziedzin kultury. Po 47 latach doświadczenia w sprzedaży butów, Vans wychodzi na przekór oczekiwaniom klientów i projektuje kurtki, bluzy itp.

Czerwone logo, świetna jakość sprzedawanych rzeczy i mnóstwo ciekawych pomysłów to tylko niektóre epitety opisujące SUPREME. Brand powstały w 1994r. rozwinął się już do tego poziomu, że w ich ubraniach nie zobaczymy tylko zwolenników hip-hopu, ale całą rzeszę nastolatków. Jego pomysłodawcą i założycielem jest James Jebbia. Supreme słynie również z kolaboracji z innymi markami, takimi jak Nike czy Vans. Świat oszalał głównie na punkcie ich koszulek z Kate Moss i Kermitem, dzięki którym marka stała się rozpoznawalna w szerszym gronie.

W Polsce również nie brakuje młodych brandów. Mowa tutaj chociażby o Arecie i Karolinie z Local Heroes, które pokazały jak można połączyć pasję z pracą. Zwróciły na siebie uwagę w momencie kiedy Justin Bieber założył ich t-shirt i… zaczęło się! Od tamtego czasu swoje rzeczy wysyłają do Azji, Stanów czy nawet do Afryki. Ich domeną jest hasło: „Doing Real Stuff Sucks” od którego wszystko się zaczęło. W ich ubraniach co chwila pojawia się Rihanna, Rita Ora czy Selena Gomez. A wszystko narodziło się od potrzeby wypełnienia pewnej niszy na polskim rynku. Zafascynowane tumblrem tworzą ubrania w których same chciałyby chodzić. Ostatnim hitem dziewczyn okazała się czapka z zabawnym napisem ‘’Bad Hair Day ‘’ w której mogliśmy zobaczyć m.in. Anję Rubik. Areta i Karolina stały się pewnego rodzaju prekursorkami powstawania młodych marek w Polsce, a swoją postawą udowodniły młodym ludziom jak ważna jest wiara w swoje marzenia.

1234262_513609885386343_2094938050_n

Nie bywałą przyczyną tak dużego zainteresowania tymi firmami jest silna potrzeba wykazania się „oryginalnością’’. Powoli zanikają wartości wpajane od pokoleń. Ich miejsce wypiera popularność i próżność które zaczęły tworzyć obraz współczesnego człowieka. Bo ważniejsze jest to co masz niestety. Najlepszą reklamą brandów stają się gwiazdy, które pokazując się przynajmniej raz w danej rzeczy momentalnie przyciągają klientów. Wcześniej wymieniony Justin jest tylko tego potwierdzeniem.

Pomimo tego co za sobą niosą popularne marki, na pewno nie można im odmówić świetnej jakości wytwarzanych dóbr, znacznie odbiegającej od sieciówkowych standardów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *