Beyond: Two Souls

beyond

Niewątpliwie największą premierą cyfrową tego roku było Grand Theft Auto V wydane we wrześniu  przez firmę Rockstar Games. Miliony fanów na całym świecie musiało czekać na tę produkcję aż pięć lat od ostatniej odsłony GTA. Pomimo tego, że gra ta została wydana jedynie na konsole, producenci zarobili na niej już ponad miliard dolarów, a popyt na nią nie maleje. Twórcy nie tylko udoskonalili grafikę i mechanikę, ale także rozbudowali fabułę i wprowadzili możliwość rozgrywki trzema postaciami.

Nie mniej jednak nie wszyscy są miłośnikami gangsterskich porachunków, napadów czy ciągłych strzelanin. W całym zgiełku jakie stworzyło wokół siebie GTA zupełnie zapomniano o innych odsłonach jak chociażby  wydanie pierwszego epizodu „The Wolf Among Us”  Telltale Games.

Nieco głośniej było o „Beyond: Two Souls”. Gra wydana niedawno, bo 8 pażdziernika, jest dziełem studia Quantic Dream, które na swoim koncie ma sporo ambitnych pozycji  takich jak „Omikron”, „Fahrenheit” czy „Heavy Rain”. „Beyond: Two Souls” to utrzymana w konwencji thrillera przygodówka z elementami akcji, określana przez samych twórców jako „interaktywny dramat”. Nie bez powodu. Grając mamy wrażenie, że oglądamy film, jednak możemy w nim wpływać na decyzje bohaterów i ich dalsze losy. Tak jak w „Heavy Rain” staniemy tu przed moralnymi dylematami i nie raz minie chwila zanim zdecydujemy się wybrać między kilkoma opcjami.

Gra niesamowicie oddziaływuje na odbiorcę, sprawia, że zżywa się z główną postacią –  młodą dziewczyną, Jodie Holmes, która od urodzenia związana została ze światem dusz, przez co zyskała nadprzyrodzone zdolności. Wychowana w ośrodku pod opieką naukowców, który zastąpili jej rodzinę, nauczyła się je kontrolować i akceptować. Charakteru dodaje grze nieliniowość – historia nie jest opowiadana od początku do końca, dostajemy jedynie jej strzępki, które sami musimy ułożyć w całość.

Animacja postaci odbywała się przy pomocy techniki motion capture, a do tego David Cage postarał się o  aktorów, którzy byli wręcz stworzeni do ról swoich bohaterów – mowa tutaj między innymi  o Willemie Dafoe i Ellen Page. Mimika i ruchy postaci są niezwykle realistyczne, a cut scenki zachwycają grafiką i dopracowaniem. Kiedy wrzało wokół „Heavy Rain” gracze skarżyli się, że sterowanie postacią było skomplikowane, natomiast przy „Beyond: Two Souls” okazało się, że jest ono zbyt banalne i wymaga jedynie wciśnięcia jednego przycisku raz na jakiś czas. Jednak otrzymując tak świetną historię powinniśmy przymrużyć na to oko i czerpać jak najwięcej z fabuły, bo to ona wraz z grafiką grają tutaj główną rolę. Całość dopełnia muzyka skomponowana przez znanego chociażby z „Incepcji” czy „Mrocznego rycerza” Hansa Zimmera oraz Lornea Balfe i Normanda Corbeila.

Zdania o grze są różne. Tych, którzy wcześniej znali Quantic Dream, gra nieco rozczarowała i uparcie  porównują ją do „Heavy Rain”, jak gdyby oczekiwali, że w tej produkcji wszystko działać będzie na identycznych zasadach. „Beyond: Two Souls” to osobny projekt z zaskakującą historią, która wciąga na dobre i nie pozwala o sobie zapomnieć wiele dni po jej ukończeniu. Rozgrywka toczy się w ciągłym napięciu i niepewności. „Co dalej, czy na pewno dobrze zrobiłem wybierając tę opcję?” Gra ma kilka zakończeń, wszystko zależy od nas. To my sterujemy Jodie, a z czasem wręcz się nią stajemy. To nie jest produkcja dla fanów CS’a. Jeśli szukasz gry, w której głównym celem jest sianie spustoszenia i eliminowanie dziesiątek wrogów, to lepiej sięgnij po GTA. Natomiast wszystkim, którzy w grze szukają czegoś więcej niż standardowej rozgrywki gorąco polecam „Beyond: Two Souls” i zapewniam, że na długo pozostanie w waszej pamięci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *